Pies z księżyca
1.Nowy właściciel
Na ulicy Rajskiej 15/1 siedzi pani Łowiecka z pudłem, a w pudełku było 6 malutkich szczeniaczków.Kobiety pies Luna się oszczeniła, i pani Łowiecka nie miała gdzie ich trzymać i musiała je pooddawać.To były kundelki.
W tym samym dniu chłopiec wracał ze szkoły i zauważył jak jeden maluch z czarnymi łatami próbuje uciec z pudła, ale szybko podbiegł i go złapał.Popatrzył na niego i spytał się kobiety po ile je sprzedaje, a ona odpowiedziała że są za darmo,później chłopiec włożył szczeniaka do pudła i pobiegł do domu.
-Mamo,już jestem! - wchodząc do domu,przywitał się z matką i opowiedział jej o tym jak wracał ze szkoły to zobaczył jak ich sąsiadka sprzedaje małe psiaki i że jeden chciał uciec, a on go złapał itd. , a na końcu poprosił ją o jednego z nich ona popatrzyła na niego i powiedziała: "chodź i mi je pokaż". Po chwili znaleźli się na miejscu, kobieta popatrzyła się na nie i spytała się syna którego by chciał, on zaś wskazał tego którego złapał jak chciał uciec, a ona powiedziała do p.Łowieckiej że weźmie tego pieska dała jej 20 zł i odeszli. Jak wracali to Maciek, tak nazywał się chłopiec, spytał się swej mamy:
-Mamo,a czemu dałaś tej kobiecie dwadzieścia złotych? Na to matka - bo jak się nie da przynajmniej grosika , to zwierze przynosi pecha.
2.W domu
Po powrocie do domu chłopiec od razu się zaprzyjaźnił z pieskiem, zaczęli brykać po całym domu, poprzewracali miśki i inne rzeczy, aż mama im przerwała i powiedziała że ktoś musi pójść i kupić pieskowi smycz,szelki,zabawki,spanie,miski,jedzenie itp..., chłopiec prawie by zapomniał o tym i wziął 500 złotych i pobiegł do zoologicznego. Dwadzieścia min. później Maciek dotarł na miejsce i zaczął kupować rzeczy, wziął: spanie dla pieska, ok. 20 zabawek małych i dużych, szelki o kolorze czerwonym i smycz automatyczną o tym samym kolorze, jedzenie najlepsze jakie może być (wziął 3 kg) , 2 miski duże z podstawką , ubranka na zimę (bo przecież zima była za nie cały miesiąc) , jak skończył to podszedł do ekspedientki i zapłaci za rzeczy, zapłacił prawie 300 złotych. Po zakupach wrócił do domu i zaczął rozpakowywać zakupy, i pokazywał pieskowi o imieniu Rex co mu wybrał.Mama powiedziała mu jak on wrócił że to nie wszystko i że muszą iść zaszczepić go, a chłopiec kiwnął głową, i zaczął przygotowywać Reksa do wyjścia , po chwili wyszli.Wsiedli do samochodu i jechali ok. 15 min.Jak dotarli na miejsce mama wzięła psa na ręce i weszła do gabinetu dr. Markowskiego, doktor zbadał szczeniaka , dał mu zastrzyk, oraz dał do ręki p.Lombardzkiej tabletki na odrobaczanie, zęby piesek nie miał robaków, i powiedział jej że trzeba połowę tabletki rozkruszyć i wsypywać do jedzenia pieska, oraz dawać raz dziennie, matka odpowiedziała "dobrze", i wyszła z gabinetu z synkiem, a Maciek spytał się czy to wszystko a ona że na ten rok tak, ale za rok trzeba znowu wrócić, i zaszczepić go jeszcze raz na wściekliznę, oraz powtarzać to co rok.
3. Trzy lata później
Trzy lata później po trzecich szczepieniach Maciek ze swoim kochanym pieskiem Reksem oglądali wiadomości i nagle pojawiło się ogłoszenie że może polecieć pies w kosmos tylko musi być wyszkolony , Rex wydawał się zainteresowany ogłoszeniem. Na dole ekranu pojawił się numer i napis "Jeżeli chcesz żeby twój pies poleciał w kosmos i stał się sławny to musi pies poddać się badaniom ", Maciek spojrzał na Reksa i ...
To skrót mojego opowiadania, chcecie więcej to piście w komentarzach "tak" . I ZAPRASZAM JESTEM TEŻ NA FACEBOOKU NAZWA STRONKI TO : PIESKI https://www.facebook.com/pages/Pieski/1397682170518848?ref=hl - TU MACIE LINK ;) ZAPRASZAM
To skrót mojego opowiadania, chcecie więcej to piście w komentarzach "tak" . I ZAPRASZAM JESTEM TEŻ NA FACEBOOKU NAZWA STRONKI TO : PIESKI https://www.facebook.com/pages/Pieski/1397682170518848?ref=hl - TU MACIE LINK ;) ZAPRASZAM